Prokuratura Rejonowa w Sokółce odmówiła wszczęcia śledztwa dotyczącego wydarzeń w kościele św. Antoniego. Cudem zajmuje się Stolica Apostolska.
—
Nie będzie śledztwa w sprawie cudu
No pewnie - skoro komisja kościelna zapewniła, że wszystko jest w porządku, to prokuratura w świeckim państwie przyjmuje to do wiadomości.
Odeska eparchia (odpowiednik diecezji) Kościoła Prawosławnego Patriarchatu Moskiewskiego poprosiła swych kapłanów i wiernych o modlitwę w intencji zesłania wszelkich “bied i chorób” na trzy miejscowe dziennikarki, które opublikowały w prasie cennik usług religijnych świadczonych w cerkwiach.
W ostatniej Polityce są dwa dobre teksty o stosunkach państwo - kościół.
Pierwszy podsumowuje 20 lat tych stosunków, wskazując, że jest to historia chowania głowy w piasek przez państwo. Liczne “kompromisy” z kościołem to żadne kompromisy, tylko potulne zgadzanie się na wszystkie żądania czarno-purpurowych.
Tekst kończy się konkluzją: moc oddziaływania kościoła bierze się z… wiary w moc oddziaływania kościoła. Tym samym: czemu żaden polityk, od lewa do prawa, mający realną władzę, nie odważył się powiedzieć “sprawdzam”. Sprawdzam, czy pójście pod prąd kościołowi rzeczywiście będzie oznaczać utratę zaufania wyborców? Zdaje się, że nie ma się czego obawiać.
Świetnie pokazuje to przykład opisany przez Agnosiewicza w Racjonaliście. Prezydent Stalowej Woli, mimo że prawicowiec, ostro postawił się samowoli kościoła i dobrze na tym wychodzi.
Drugi tekst w Polityce podsumowuje działalność rządowo-kościelnej komisji majątkowej, której często skandaliczna działalność jest przykładem uległości wobec kościoła.
Polecam.
Przed Wami Jezus – Syn Boży, w którego, jeśli wierzyć statystykom wierzy przeszło dwa miliardy ludzi na całym świecie. Tym razem objawi się on w wersji komercyjnej.
45-letni pobożny katolik z Wiednia, który przyszedł do kościoła świętego Józefa w Weinhaus, żeby pomodlić się po tym, jak udało mu się uwolnić z zaciętej windy, zginął pod ciężarem kamiennego - ważącego 390 kilo - ołtarza.