Sep
10th
Thu
10th
Porwał samolot, bo doznał religijnego objawienia (…)
Fanatyk powiedział policji, że uprowdził samolot, bo chciał uprzedzić prezydenta Meksyku Felipe Calderona o zagrażającym krajowi trzęsieniu ziemi, które według niego związane jest z datą 9.09.2009.
—
Czy Bóg nie mógłby po prostu powstrzymać trzęsienia ziemi zamiast kazać porywać samoloty?
Hmm… no tak, przecież trzęsienia ziemi w końcu nie było - czy trzebaż lepszego dowodu na istnienie Boga?
Tylko szkoda, że Bozia zapomniała zaktualizować porywacza i do porwania doszło… Ale w tym też na pewno był jakiś plan.
